Czy pamiętasz to czego nie było?

Eseje... | 0 komentarzy

Elizabeth Loftus, fałszywe wspomnienia i niebezpieczeństwo narracji która buduje własną grawitację

„Pamięć nie jest nagraniem. Jest opowieścią którą ciągle przepisujemy.”

Elizabeth Loftus jest jedną z najważniejszych psycholożek XX wieku. Jej badania nad pamięcią zburzyły przekonanie które przez dekady kształtowało zarówno psychoterapię jak i system prawny: że wspomnienia są wiarygodnym zapisem tego co się wydarzyło.

Loftus pokazała w serii eksperymentów że pamięć jest plastyczna i rekonstruktywna. Za każdym razem gdy wspominamy jakieś zdarzenie — trochę je zmieniamy. I że przez odpowiednio zadane pytania, sugestie, powtarzanie — można stworzyć w czyjejś głowie szczegółowe, emocjonalne wspomnienie zdarzenia które nigdy nie miało miejsca.

Eksperyment z centrum handlowym

W jednym z najbardziej znanych eksperymentów Loftus wmówiła badanym — przy pomocy fałszywych relacji „rodziny” — że jako dzieci zgubili się w centrum handlowym. Część badanych nie tylko uwierzyła że to się wydarzyło. Zaczęła „przypominać sobie” szczegóły — jak wyglądał sklep, kto ich znalazł, co czuli. Szczegóły których nikt im nie podał. Które sami „uzupełnili”.

To nie była słabość ani głupota tych ludzi. To jest natura ludzkiej pamięci — wypełnia luki, szuka spójności, buduje narrację.

Katastrofa „odzyskiwanych wspomnień”

W latach 80. i 90. w USA rozwinął się nurt terapeutyczny oparty na przekonaniu że traumatyczne wspomnienia — szczególnie seksualne nadużycia z dzieciństwa — mogą być wyparte i „odzyskane” w terapii. Terapeuci stosowali hipnozę, wizualizacje, techniki regresji. Pacjenci „odkrywali” wspomnienia których wcześniej nie mieli.

Konsekwencje były tragiczne. Tysiące rodzin zostało rozbitych przez oskarżenia oparte na tych „wspomnieniach”. Ludzie trafiali do więzień za przestępstwa których nie popełnili. Pacjenci budowali całą tożsamość wokół traumy która nigdy nie miała miejsca.

Mechanizm był prosty — i dokładnie taki jak w eksperymentach Loftus. Każde pytanie terapeuty było małym krokiem. Każda sesja budowała na poprzedniej. Narracja nabierała własnej grawitacji. Pacjent był szczerze przekonany że pamięta prawdę.

Mechanizm narracyjnej grawitacji: Każdy mały krok w rozmowie wydaje się sensowny. Każda sugestia niewinnie mała. Ale suma kroków prowadzi daleko od prawdy — i człowiek nie czuje kiedy go wciąga. Działa to w terapii, w przesłuchaniach, w relacjach. I w każdej rozmowie gdzie ktoś prowadzi a ktoś podąża.

Co z tego wynika dla terapii

Dobry terapeuta wie że jego pytania kształtują odpowiedzi pacjenta. Wie że sugestia — nawet nieświadoma — może stworzyć wspomnienie. Dlatego unika pytań naprowadzających, unika interpretacji zanim pacjent sam coś powie, unika budowania narracji za pacjenta.

To jest trudne — bo terapeuta naturalnie chce pomagać, chce rozumieć, chce nadawać sens. Ale czasem najlepsza pomoc to powstrzymanie się od prowadzenia. Zostawienie przestrzeni żeby pacjent sam znalazł swoją prawdę — nie tę którą terapeuta już dla niego przygotował.

Perspektywa głębsza

Jest w badaniach Loftus coś co powinno nas zatrzymać głębiej niż tylko jako przestroga kliniczna. Jeśli pamięć jest tak plastyczna — ile z tego co uważamy za „nasze” wspomnienia, za fundament naszej tożsamości, jest naprawdę nasze? Ile zostało ukształtowane przez opowieści innych, przez kulturę, przez to co chcieliśmy żeby było prawdą?

Ewangelia proponuje tu coś interesującego — że tożsamość człowieka nie powinna być budowana na wspomnieniach ani na narracji którą sam sobie tworzy. Bo obie są zawodne. Fundament który nie jest podatny na fałszowanie pamięci leży gdzie indziej — w relacji z Tym który widzi prawdę bez zniekształceń.

Więcej o takim podejściu do terapii można znaleźć na terapiawfotelu.pl.

Artykuł nawiązuje do badań Elizabeth Loftus nad fałszywymi wspomnieniami oraz do zjawiska „recovered memory therapy” i jego konsekwencji klinicznych i prawnych w USA lat 80. i 90.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasza polityka prywatności

Pin It on Pinterest

Share This