Grawitacja narracji

Eseje... | 0 komentarzy

Dlaczego dajemy się wciągać w opowieści których nie wybraliśmy — i co z tym zrobić

„Każdy krok wydaje się mały. Suma kroków prowadzi bardzo daleko.”

Jest pewien mechanizm który działa w terapii, w relacjach, w polityce, w mediach społecznościowych — i w każdej rozmowie gdzie ktoś prowadzi a ktoś podąża. Można go nazwać grawitacją narracji.

Polega na tym że każde zdanie tworzy kontekst dla następnego. Każdy mały krok wydaje się sensowny i naturalny. Ale suma tych kroków może zaprowadzić bardzo daleko od punktu startowego — i człowiek często nie czuje kiedy go wciąga.

Loftus — pamięć która wypełnia luki

Elizabeth Loftus pokazała że pamięć nie jest nagraniem — jest rekonstrukcją. Przez odpowiednio zadane pytania można stworzyć szczegółowe wspomnienie zdarzenia które nigdy nie miało miejsca. Terapeuta pyta małymi krokami. Pacjent wypełnia luki. Narracja nabiera ciężaru. Po kilku sesjach pacjent jest szczerze przekonany że pamięta prawdę.

Fala „odzyskiwanych wspomnień” w USA lat 80. i 90. była katastrofą właśnie dlatego — tysiące rodzin rozbitych przez wspomnienia które nigdy nie były prawdziwe. Nikt nie kłamał świadomie. Narracja po prostu miała własną grawitację.

Milgram — posłuszeństwo jako narracja

Stanley Milgram pokazał że zwykli ludzie mogą zadawać ból innym jeśli autorytet mówi „proszę kontynuować.” Ale mechanizm nie był tylko posłuszeństwem. Był narracyjny — każdy krok był mały. Najpierw słabe „wstrząsy”. Potem trochę silniejsze. Każdy kolejny był tylko trochę większy od poprzedniego. Wyjście z narracji wymagało powiedzenia „stop” — co oznaczało przyznanie że wszystkie poprzednie kroki były błędem. To jest bardzo trudne.

Zimbardo — i jego własna pułapka

Eksperyment więzienny Zimbardo miał pokazać jak rola kształtuje zachowanie. Ale sam Zimbardo wpadł w tę samą pułapkę — tak bardzo chciał udowodnić swoją tezę że zaczął aktywnie instruować uczestników. Narracja którą chciał opowiedzieć wciągnęła jego samego. Przez dekady nikt nie kwestionował wyników bo historia była zbyt przekonująca.

Wspólny mechanizm: We wszystkich tych przypadkach nikt nie podjął jednej wielkiej złej decyzji. Każdy krok był mały i sensowny. Zatrzymanie wymagało wyjścia poza narrację — spojrzenia z zewnątrz na to dokąd zmierza cały ciąg kroków. To jest najtrudniejsza rzecz w świecie gdzie jesteśmy zanurzeni w opowieściach.

Co z tym zrobić

Dobra terapia uczy zatrzymywania się i pytania: czy to jest prawda, czy tylko spójna historia? Czy to wspomnienie jest moje, czy zostało mi podane? Czy ten kierunek wybrałem, czy narracja mnie wciągnęła?

Ewangelia mówi coś podobnego innym językiem — nawrócenie dosłownie znaczy odwrócenie się. Zatrzymanie się. Spojrzenie skąd się przyszło i dokąd się zmierza. To jest akt który wymaga wyjścia poza narrację którą zbudowało życie.

Więcej o takim podejściu na https://terapiakodzrodlowy.pl/

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasza polityka prywatności

Pin It on Pinterest

Share This