Psychoterapia psychodynamiczna – Urszula Sokalska, Katowice [wywiad]

Czy Pracuje Pan/Pani w jednym nurcie psychoterapii jakim? Czy łączy Pan/Pani metody pacy? Jakie?

W psychoterapii z pacjentami opieram się zasadniczo na założeniach nurtu psychodynamicznego. Często korzystam z metody psychodramy oraz w niektórych sytuacjach z technik terapeutycznych wypracowanych w nurcie poznawczo-behawioralnym. Wszystko zależy od pacjenta, w jakim momencie kryzysu się znajduje oraz od jego indywidualnych cech. Każdy człowiek jest niepowtarzalny, więc wymaga indywidualnego podejścia i pewnej plastyczności ze strony terapeuty.

Dlaczego Pan/Pani zdecydował/a się wybrać taki, a nie inny nurt, taką metodę pracy?

W moim odczuciu potencjalnie każdy człowiek jest w stanie stwierdzić co dla niego jest najlepsze, najzdrowsze, jest zdolny w sposób konstruktywny rozwiązywać problemy, adaptować się do zmieniającej się rzeczywistości. To co powoduje, że podejmuje on decyzje, które sprawiają że nie jest w pełni szczęśliwy lub cierpi, wynika z faktu, iż nie jest do końca świadomy motywów swojego postępowania, nie rozumie pojawiających się objawów, powtarza zachowania które niegdyś były skuteczne, ale nie obecnie. Z mojego doświadczenia w pracy terapeutycznej wynika, że uświadomienie sobie wewnętrznych konfliktów, odkrycie powodów trudności pozwala zrozumieć siebie, swoje zachowanie i daje możliwość większej kontroli nad własnym życiem, podejmowania nowych, bardziej satysfakcjonujących działań, pozbycia się uprzykrzających życie objawów. Cele te realizowane są w ramach relacji terapeutycznej w oparciu o dialog terapeutyczny. Założenia te wpisują się w nurt psychoterapii psychodynamicznej. Zdarza się jednak, że sama rozmowa nie wystarcza, potrzebne jest działanie, przeżycie określonego doświadczenia, przećwiczenie nowych umiejętności aby pojawiła się pożądana zmiana. Wówczas stosuję techniki psychodramy. Pozwalają one na odtworzenie pewnych sytuacji lub relacji (z przeszłości lub teraźniejszości) i odreagowanie ich. Poza tym umożliwiają poprawę relacji pacjenta z innymi ludźmi, poszerzają perspektywę. Ponadto psychodrama pozawala ćwiczyć nowe umiejętności.

Co Panią/Pana najbardziej zainspirowało w historii rozwoju tego nurtu?

Dla mnie najbardziej inspirującym jest zjawisko korektywnego doświadczenia emocjonalnego, co związane jest ze zjawiskiem przeniesienia, opisanego po raz pierwszy przez Z. Freuda.
Przeniesienie polega na tym, że w relacji pacjenta z terapeutą pojawia się rodzaj specyficznej więzi. Pacjent rzutuje na terapeutę uczucia, które przeżywał w związku z ważną dla siebie osobą (na przykład „dostrzega” w terapeucie swojego ojca i tak też go traktuje), co nie zawsze jest przez niego uświadomione. Dzięki analizie tego zjawiska, a także tzw. kontenerowaniu (za Bion), czyli przyjmowaniu różnych trudnych emocji, ich modyfikacji i „oddaniu” pacjentowi inaczej niż robili to ważni ludzie w przeszłości (dzieciństwie). Pacjent jest wówczas stanie przyjąć te emocje, zaakceptować je u siebie i lepiej je kontrolować, a tym samym korzystać z nich.

Czy dużo się trzeba szkolić, aby móc zostać takim psychoterapeutą jak Pani/Pan?

Ukończyłam studia magisterskie na kierunku psychologia, następnie dwuletnie szkolenie w zakresie terapii uzależnień. Obecnie jestem w trakcie czteroletniego kursu psychoterapii, a więc samego studiowania to już 10 lat. Trzeba jednak pamiętać, że warsztat pracy zdobywa się przede wszystkim w praktyce, w żywym kontakcie z pacjentem. Doświadczenie zdobywałam podczas staży i w pracy zawodowej w różnych miejscach (oddziały psychiatryczne dzienne, całodobowe, ośrodki terapii uzależnień stacjonarne, poradnie, prywatny gabinet). W zawodzie pracuję już siódmy rok. Zawód psychoterapeuty wymaga ciągłego doskonalenia warsztatu, tutaj nie można poprzestać na jednym kursie. Ważne jest odświeżanie wiedzy teoretycznej, poznawanie i doskonalenie korzystania z technik terapeutycznych, a także superwizowanie pracy z pacjentami.

Gdyby miała Pani/Pan 5 minut na prezentacje na wydziale psychologii jak zainspirowała by Pani/Pan młodszych kolegów po fachu do wybrania drogi kształcenia się w tym nurcie psychoterapii?

Myślę sobie że wybór nurtu, w którym się później pracuje powinien być w zgodzie z osobowością terapeuty, zresztą i tak prowadzona terapia z pacjentem (np. stosowane metody pracy), jest w dużej mierze zależna od pacjenta. Wydaje mi się jednak, że psychoterapia psychodynamiczna tłumaczy największą liczbę zjawisk, ma rozbudowane zaplecze teoretyczne oraz dostarcza szeregu technik terapeutycznych dobrze uzasadnionych. Zresztą spora część założeń w innych nurtach odpowiada tym opisanym w nurcie psychodynamicznym- różni je jedynie terminologia i czasem kładziony nacisk na poszczególne aspekty życia psychicznego człowieka. Studentom chciałabym zwrócić uwagę na metodę psychodramy (mało jest o niej mowy na studiach, niestety). Daje ona coś, co w innych metodach jest niemożliwe w ramach terapii indywidualnej, pracę terapeutyczną w działaniu, a nie jedynie werbalną. Przeżycia są wówczas głębsze, a zmiany niejednokrotnie zachodzą szybciej niż można się tego spodziewać prowadząc terapię korzystając tylko z dialogu terapeutycznego.

Jakim pacjentom najczęściej Pani/Pan pomaga w swoim gabinecie, z jakimi problemami się zgłaszają?

Do mojego gabinetu psychoterapeutycznego zgłaszają się głównie osoby w kryzysie, mające trudności z podejmowaniem decyzji, trudności w relacjach z innymi (w związkach, kontaktach ze współpracownikami, relacjach z rodzicami czy z dziećmi). Pomagam również osobom cierpiącym na zaburzenia lękowe i depresję oraz o nieprawidłowo ukształtowanej osobowości. Do gabinetu zgłaszają się także osoby problemowo używające substancji psychoaktywnych (leków, alkoholu czy narkotyków).

Na pytania odpowiadała:
Urszula Sokalska – zobacz profil
ul. Damrota 10, 40-952 Katowice
669-883-533
http://urszulasokalska.pl/

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest

Share This